Jak wiecie, jedną z zasad dotyczących obecnie obowiązujących przepisów RODO jest zasada czystego biurka.

 

Większość osób, które pracują przy biurku, wie, jak trudno tę zasadę zachować. Potwierdzam – też mam z nią ogromne problemy. Szczególnie kiedy realizuje się kilka projektów jednocześnie, a dokumenty muszą jeszcze zostać zatwierdzone przez księgowość, czekają na podpisy albo inne formalności i nie można tak do końca zamknąć tematu.

Teoretycznie powinno się zamknąć jeden projekt i dopiero wtedy zaczynać kolejny. W realnym świecie wygląda to jednak trochę inaczej – kilka projektów realizuje się jednocześnie, a ich terminy często się przecinają. Ogólnie bardzo często chciałabym się sklonować, szczególnie wtedy, kiedy mam 10 zadań z priorytetem numer 1. 😉

Do tego dochodzą sprawy pojawiające się na bieżąco – czyli karteczki-przypominajki, które z czasem zaczynają przejmować moje biurko. Od czasu do czasu liczba karteczek zaczyna być jednak tak przytłaczająca, że trudno już określić ich priorytet.

 

Wtedy zabieram się za porządki.

Tak też postanowiłam zrobić w ten piątek. Spisałam wszystkie zadania z wolno leżących karteczek na jedną kartkę. Uwielbiam robić takie rzeczy na papierze – nie przepadam za komputerowymi listami zadań. Wszystkie zadania uporządkowałam i podzieliłam według priorytetów. Resztę latających karteczek i zbytecznych dokumentów po prostu zebrałam w jedno miejsce.

 

Biurko wyglądało pięknie. Naprawdę czysto. 😎

Ze względu na dane wrażliwe część dokumentów musiała oczywiście trafić do niszczarki. Zabrałam więc karteczki i ruszyłam z nimi do niszczarki. Byłam naprawdę zadowolona, że w końcu się za to zabrałam. Porządek, przejrzystość, spokój. Faktem jest jedno – kiedy wróciłam do biurka, czekało mnie zaskoczenie.

 

Zniknęły nie tylko wszystkie karteczki.

Zniknęła również ta jedna –  na której skrupulatnie spisałam wszystkie zadania. 😳 Czy razem ze wszystkimi pojedynczymi zadaniami zniweczyłam również kartkę, na której było wszystko spisane? Być może. 🤔 Na swoje usprawiedliwienie mam tylko jedno – był piątek.

Muszę jednak przyznać, że to całkiem miłe uczucie, kiedy w mgnieniu oka znika Ci z listy 14 zadań. Trochę gorzej, kiedy chwilę później uświadamiasz sobie, że musisz je wszystkie odzyskać… z własnej pamięci, a ChatGPT Ci w tym nie pomoże! 😅

I tak oto zasada czystego biurka została zachowana.

RODO może być dumne. 🤭

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *