“Fajerwerki. Co roku z niesłabnącym zainteresowaniem wybiegamy z domu, by jeszcze raz je zobaczyć. Coś jest w ich gwałtownej naturze  – nagły i głośny huk wstrzymuje nasz oddech i trwamy w oczekiwaniu na kolejny strzał. Z napięciem wpatrujemy się w ciemność, obserwując i wyczekując… I po chwili znów wybucha świetlista kula ognia na niebie. Oglądanie eksplozji sztucznych ogni kiedy stoimy w bezpiecznej odległości od wybuchu, to nie to samo, co bycie świadkiem eksplozji złości, która codziennie wybucha w czterech ścianach domu. A właśnie tego doświadczają rodzice, których dzieci mają problem z kontrolowaniem swojej złości.”

 

To nie są moje słowa, lecz słowa wstępu dla rodziców i opiekunów dzieci z książki, którą bardzo chciałabym Wam polecić. W zasadzie chciałabym Wam polecić dwie pozycje autorstwa Dr Dawn Huebner:

 

Dr Dawn Huebner jest psychologiem klinicznym, psychoterapeutą poznawczo behawioralnym, mamą i autorką najczęściej tłumaczonych poradników dla dzieci, których sprzedaż sięgnęła miliona egzemplarzy. Może u nas jeszcze nie tak znana, ale książki, które bardziej określiłabym jako ćwiczenia, uważam za rewelacyjne.

 

Dlaczego kupiłam książki?

Wybuchy złości mojego 8-latka zaczęły być dla mnie bardzo męczące, efekt finalny był taki, że on przestawał panować nad sobą i ja również. Jak się domyślacie padało wtedy mnóstwo niepotrzebnych słów, potem były przeprosiny i kolejne wybuchy złości i tak w kółko. Wtedy nie zdawałam sobie sprawy, że to dopiero początek i że będzie jeszcze dużo, dużo gorzej. Wiem, że nie jestem przypadkiem odosobnionym, bo złość jest emocją, która prędzej, czy później ujawni się u każdego dziecka. Natomiast jeżeli Twoje dziecko się nie złości, to oznacza to tylko tyle, że jeszcze się nie złości.

 

Złość wbrew pozorom pełni ważną funkcję!

Złość może przybierać różne formy, od irytacji, przez frustrację, aż do gniewu, czy totalnej histerii. Kiedy widzisz dziecko rzucające się jak dzika bestia na podłodze w supermarkecie, wiesz dokładnie o co chodzi i myślisz sobie, jak dobrze że inni mają dokładnie to samo. Złość nie zawsze objawia się w korzystnym dla rodziców momencie, ale mimo wszystko jak każda emocja, ma swoje ważne funkcje: jest naturalną odpowiedzią na poczucie, że coś jest niesprawiedliwe. Każde dziecko uczy się funkcjonowania w społeczeństwie i każde dziecko zawsze chce wyegzekwować to, czego ono pragnie – za wszelką cenę. A tego trzeba się najpierw nauczyć, bo kiedy nie dostajemy tego czego chcemy najczęściej ogarnia nas złość. Nawiązując do określenia z książki radziłabym Ci: nie podchodź do petardy, którą właśnie odpaliłeś.

 

Co zrobić, gdy dziecko się martwi?

Choć moje dziecko nie jest zbyt zmartwionym dzieckiem, kupiłam także drugą pozycję, ale powiem Wam, że pewne aspekty w obu książkach bardzo dobrze pozwalają zrozumieć dziecku jak funkcjonuje ono samo i co się z nim dzieje, kiedy ciągle się martwi, czy złości. Książki są napisane prostym i zrozumiałym językiem. Przerablialiśmy je wspólnie z synem – to bardzo ważne, by poświęcić dziecku ten czas. Nie polecam, by dziecko robiło to samemu, bo zrobi to na odwal, a po za tym Drogi Rodzicu, ta wiedza przyda się również Tobie. A przy okazji możesz się dowiedzieć ciekawych rzeczy na swój temat – jako osobę najbardziej zmartwioną w swoim otoczeniu moje dziecko wymieniło właśnie mnie. Choć ja siebie wcale tak nie postrzegam, bo mało się martwię, to jednak moja troska matczyna zrobiła na moim dziecku właśnie takie wrażenie.

 

Dla kogo te poradniki?

Oba poradniki psychologiczne przeznaczone są dla dzieci w wieku 6-12 lat i w bardzo ciekawy, dziecięcy sposób edukują, motywują i uczą, jak stosować techniki radzenia sobie z lękiem i złością. Są ogromnym wsparciem dla rodziców. Trzeba mieć jedynie na uwadze, że ćwiczenia zawierają zadania, gdzie trzeba coś narysować (co nie zawsze spotykało się z entuzjazmem mojego syna, który malowanie średnio lubi), a czasami trzeba coś zapisać, więc dziecko w drugiej klasie powinno spokojnie już dać radę, natomiast pierwszoklasiści, czy przedszkolaki będą potrzebowały pomocy rodziców.

 

Jak długo przerabialiśmy książkę?

Nie chodzi o przerobienie książki w dwa dni. Bo to zniechęci dziecko. Chodzi o to, by poczytać i przeanalizować ją w spokoju i by dziecko zrozumiało. U nas nawet jak na taką jedną krótką książkę trwało to 2 miesiące, ale wiecie jak to jest, zawsze coś. Jednak zależało mi na tym, by ten materiał był zrozumiały dla mojego dziecka. Natomiast jeżeli przerabiacie ją razem, to zawsze potem można się odwoływać do przeczytanych treści i co najważniejsze – stosować je także u siebie 😉

 

Czy pielęgnujesz swoje zmartwienia?

Żebyście mogli sobie zobrazować jakim językiem napisane są książki przytoczę Wam tu fragment akapitu “Czy pielęgnujesz swoje zmartwienia?”:

Wiele rzeczy zaczyna rosnąć, gdy je pielęgnujesz. Czy zasadziłeś kiedyś nasiona pomidora? Jeśli pokryjesz ziarenko ciemną i bogatą w składniki mineralne ziemią  oraz upewnisz się, że otrzyma wystarczającą ilość światła słonecznego już wkrótce z ziarenka wykiełkuje mały, zielony kiełek.

Jeśli będziesz podlewał roślinkę każdego dnia, szybko zmieni się ona w dużą łodygę z liśćmi i kwiatami. A któregoś dnia znajdziesz też na niej pomidora. Kiedy będziesz dbał o roślinę, zacznie wyrastać na niej coraz więcej pomidorów. Wyrośnie ich tak dużo, że będziesz musiał poszukać przepisów kulinarnych, by nauczyć się robić sos pomidorowy oraz zupę pomidorową.

W sałatce i na talerzu obok tuńczyka znajdziesz pomidory. Gdy otworzysz pudełko z drugim śniadaniem, znajdziesz w nim kanapki z pomidorami.  Na przekąskę dostaniesz sok pomidorowy, a na obiad makaron z pomidorami. Na krzaku wyrośnie tak dużo pomidorów, że Twój tata zasugeruje, by je pokroić i zrobić z nich lody pomidorowe i ciasteczka pomidorowe!

A wszystkie te pomidory wyrosną z małego ziarenka, które zasadziłeś i codziennie pielęgnowałeś.

 

Czy musisz przeczytać te książki?

Oczywiście. Oczywiście, że nie. Nie każdy boryka się w domu w danym momencie z danymi problemami. Ten post to tylko moja osobista recenzja i coś, co jako rodzic poleciłabym drugiemu rodzicowi. Książki te nie rozwiążą Twoich problemów w domu, ale zapewne pomogą Ci lepiej zrozumieć Twoje dziecko i dać mu pewne narzędzie do radzenia sobie w trudnych sytuacjach. I pamiętaj: złości i ataku szału doświadczają prędzej czy później WSZYSCY rodzice.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *