Na rynku pojawiła się dobrze prosperująca firma jednoosobowa. Pomysł na biznes okazał się strzałem w dziesiątkę. Właściciel to człowiek pełen pasji, uwielbiający, wręcz kochający to, co robi. Jego pasja znajduje odzwierciedlenie w rosnącej liczbie zadowolonych klientów. Znacie takie historie?

 

Firma zaczyna się rozwijać. Zasoby wzrastają. Wzrasta liczba zamówień. Potrzeba więcej energii. Więcej pracowników. Jednak do tej pory to właściciel zawsze wszystko nadzorował i boi się powierzyć swoje obowiązki komuś innemu. Woli mieć kontrolę nad wszystkimi szczegółami, w końcu on zna firmę i działające w niej procesy od podszewki. To dzięki niemu ta firma w ogóle egzystuje. Wie czego oczekują klienci. Wie jak działa rynek. Wie też, że sam zrobi wszystko najlepiej. Zatrudnił grono pracowników, ale wciąż sam kontroluje nawet najmniej istotne procesy w firmie.

 

Czy kontrola jest dobra?

Owszem, ale ważniejsze jest zaufanie. Przedsiębiorstwo funkcjonuje jeszcze jakiś czas, niestety jego właściciel przestaje racjonalnie postrzegać  sytuację na rynku. Poświęca swoją uwagę mało istotnym sprawom. Chcąc mieć nad wszystkim kontrolę, sam ją traci. Pociąga za sobą sznurek lawiny. Redukcja etatów. Brak funduszy. Niezadowoleni klienci. Czym to się kończy? Bardzo często bankructwem.

 

Znacie może takie przedsiębiorstwo?

To przedsiębiorstwo RODZINA. A szefem jesteś TY! Tak TY! W większości domów to:

  • Ty gotujesz obiady,
  • Ty planujesz zakupy,
  • Ty robisz zakupy,
  • Ty ogarniasz dom,
  • Ty ogarniasz dzieci,
  • Ty jedziesz z dzieckiem do lekarza,
  • Ty dbasz o zwierzęta domowe,
  • Ty troszczysz się o prezenty urodzinowe,
  • Ty planujesz imprezy rodzinne,
  • Ty pamiętasz o urodzinach ciotki Dorotki,

wiecie już chyba, co mam na myśli? Większość rzeczy spoczywa jednak na nas kobietach. Bo my kobiety – nie bójmy się do tego przyznać – potrafimy na swoich kruchych i delikatnych barkach udźwignąć bardzo sporo! I to właśnie my kobiety bardzo często bierzemy na siebie zbyt dużo. Efekt taki, że albo marudzimy, albo narzekamy. Są też przypadki gorsze, jak depresja. I choć w wielu kwestiach dostajemy wsparcie męża, czy dzieci, to często uważamy, że pewne rzeczy, to my same zrobimy jednak najlepiej. No powiedzcie same, czy tak nie jest?

Zaufaj i daj szansę się wykazać!

Ty nie powinnaś robić wszystkiego sama! Przecież Twoja rodzina to nie tylko Ty. Twoje sześcioletnie dziecko spokojnie może opróżnić zmywarkę. Jak coś potłucze – trudno, nawet Tobie się to zdarza. Twoje 5-cioletnie dziecko może wytrzeć kurze samo. Poradzi sobie. Sprzątanie pokoju, wynoszenie śmieci, pomaganie w gotowaniu, wyprowadzanie psa, karmienie kota – angażujmy nasze dzieci. I męża! Wierzcie mi, że każde dziecko (a zapewne i mąż, który nieporadnego tylko udaje) doskonale sobie poradzi – na tyle, na ile potrafi! Praktyka czyni mistrza. Z czasem nabierze wprawy, a Ty wtedy podziękujesz sobie wtedy, że go tego nauczyłaś.

 

Jak funkcjonuje dobre przedsiębiorstwo?

W dobrym przedsiębiorstwie pracownicy sobie pomagają, uzupełniają się wzajemnie, a szef im ufa i daje możliwość wykazania się. Nauczmy się delegować nasze rodzinne obowiązki, bo tylko wtedy możemy mądrze zarządzać – zarządzać naszą rodziną i naszą codziennością. Tego Wam życzę z okazji zbliżającego się Dnia Matki! Byście umiały mądrze zarządzać Waszą rodziną!

 

Bo dobrze funkcjonujące przedsiębiorstwo to takie, w którym szef ma głowę na karku.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *