Bardzo często wyjeżdżaliśmy w ostatnich latach na wakacje w góry i tereny pagórkowate, toteż w tym roku zamarzył mi się wyjazd nad morze. A skoro nad morze, to uznaliśmy, że Polskie – bo tam z dziećmi jeszcze nie byliśmy. A ponieważ Bałtyk trochę daleko, a bynajmniej dla mnie każda trasa, która zajmuje więcej niż 3h to daleko, postanowiliśmy wybrać się pociągiem. O tym czy warto i czego dostarczają podróże pociągiem pisałam tutaj. Dlaczego Gdańsk? Bo wiele osób, które tam były zachwalała to miasto i dlatego, że można tam dojechać pociągiem bezpośrednio bez przesiadki. Co warto zwiedzić w Gdańsku? I gdzie się zatrzymać?
Nocleg w Gdańsku
Długo szukałam czegokolwiek nad morzem, na tyle długo, że większość hoteli i apartamentów była już pozajmowana :/ Długo szukałam, ponieważ nie mogłam się zdecydować, czy chcę być w centrumGdańska, czy blisko morza? Zdecydowaliśmy się na bliskość morza i to była bardzo dobra decyzja. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na Hotel Mercure Gdańsk Posejdon, który do najnowszych nie należy, ale poza tym, że wykładzina jest nieco starsza i kafelki w łazience nie odpowiadają najnowszemu krzykowi mody, nie ma się czego doczepić.
Hotel oferuje:
- basen, sauny, siłownia w cenie pobytu
- udogodnienia dla rodzin z dziećmi – kącik zabaw i zewnętrzny plac zabaw dla dzieci
- bogaty bufet śniadaniowy, dzieci codziennie jadły oczywiście jedno i to samo – naleśniczki!
- bieżące uzupełnianie woda z butelkami wody 0,33L w pokoju w cenie pobytu
- standardowe wyposażenie pokoju: lodówka, suszarka, TV, internet
- codzienny serwis pokojowy, co bardzo sobie cenię, bo wiecie jak to wygląda z dziećmi po powrocie z plaży….
No i hotel jest położony dosłownie rzut beretem od morza. Jedyne co, to zarezerwowałabym pokój z balkonem, ja niestety takiej możliwości już nie miałam :/
PRZED:
PO:
Hotel, czy apartament i dlaczego dzielnica Gdańsk Jelitkowo?
Ostatnio bywaliśmy z dziećmi w apartamentach i mając teraz porównanie, nie wiem, czy nie skusiłabym się dla własnej wygody jednak na apartament… bo mamy wtedy więcej możliwości, jeśli chodzi o przygotowanie posiłków, jednocześnie jednak nie mamy wtedy kącika zabaw, basenu, siłowni – także tu każdy musi wiedzieć jakie są jego preferencje… ja uwielbiam pić kawę i tu najbardziej sprawdza się jednak apartament z expresem do kawy.
Jeżeli będziecie szukać noclegu to bardzo polecam Wam lokalizację Jelitkowo, ponieważ to blisko morza, dojazd środkami publicznego transportu do centrum w miarę łatwy i ścieżki rowerowe rewelacyjne i można nimi dotrzeć w kilkanaście minut do Sopotu, czy Gdyni. Także jeżeli będziecie szukać hotelu to jest to okolica godna uwagi!
A jeżeli już będziecie w tej okolicy polecam Wam Bar Karmazyn, gdzie zjecie naprawdę przepyszną rybkę!
Atrakcje w Gdańsku
Centrum Hewelianum
Wróciliśmy absolutnie zachwycenie. Wszyscy. Spędziliśmy tam kilka godzin, ale ani razu nie usłyszałam z ust dzieci, żeby się nudziły, czy chciały wracać do hotelu.To miejsce naprawdę godne uwagi i warte swojej ceny. Miejsce stworzone na najwyższym poziomie i mega interesujące dla dzieci, jak i dorosłych.
Centrum Hewelianum to multimedialny ośrodek edukacyjny, położony w otoczonym przez park XIX-wiecznym forcie. Wystawa podzielona jest na 3 kategorie: “Dookoła świata” – ta chyba podobała nam się najbardziej, “Łamigłówka” (dla ciut starszych dzieci) ale i nasza 4-letnia córka świetnie się tam bawiła oraz “Zabawy z historią”. Dzieci były zachwycone takimi stanowiskami jak nauka jedzenie pałeczkami, symulator huraganu, człowiek jako przewodnik prądu, interaktywne strzelanie z armaty, działanie pola magnetycznego, pobyt w igloo i elektryczne wtyczki świata (czy wiedzieliście, że na świecie jest 6 rodzajów wtyczek?) – a wszystko to mega pomysłowo i interaktywnie zaprojektowane! Wybierzcie się sami, aby przekonać się, że naprawdę warto!
Żeby na spokojnie obejrzeć wszystkie wystawy, z pewnością potrzeba wielu godzin, nam jednak po 3 godzinach włączył się program “głód” więc opuściliśmy to miejsce z lekkim żalem.
Centrum Gdańsk i Bazylika Mariacka
Centrum Gdańska PRZEPIĘKNE. Zrobiło mega wrażenie. Architektura po prostu zachwyca. Dla dzieci oczywiście to nie takie atrakcyjne i chętnie wybrałabym się tam bez dzieci! Mimo wszystko warto się przespacerować.
Tam spotkaliśmy również wyjątkową postać – spacerującego clowna, który w 15 sekund wyczarował na twarzy naszej 4-latki taki uśmiech, że aż miło było patrzeć na zachwyt w jej oczach! Serdecznie mu dziękujemy! Doceniam takich ludzi naprawdę! Tob zadziwiające, ile emocji potrafią wzbudzić w dziecku balony i kilka słów! Poza tym na deptaku dzieci mogą zapleść sobie także słynne kolorowe warkoczyki i kupić różne pamiątki! Tym sposobem przekupiliśmy nieco nasze dzieci.
Warto wybrać się do Bazyliki Mariackiej w Gdańsku! Świątynia budowana była etapami przez 159 lat i określana jest „koroną miasta Gdańska”, gdyż zadziwia swym ogromem. Potężne jej mury i wieże wznoszą się wysoko ponad panoramą miasta oraz nad rozległą okolicą i dlatego postanowiliśmy skorzystać z możliwości wejścia na wieżę! Ale uwaga dla osób z klaustrofobią – bo ja miałam przez moment wrażenie, że się uduszę – wejście na samo zadaszenie/strop prowadzi przez kręte, wąskie schody, w dalszej części – ponad stropem mamy już normalne, szerokie schody, więcej przestrzeni i więcej powietrza 🙂 platforma widokowa nie była zbyt duża, ale widok przepiękny! No i sam fakt, że dzieci wdrapały się tak wysoko, pokonując około 400 schodów napawał ich dumą.
Rowerem do Sopotu!
Ścieżki rowerowe w Trójmieście są naprawdę na wysokim poziomie, ale prędkości na niej też mocno zawrotne! W zasadzie na każdym kroku można wypożyczyć elektryczne hulajnogi, my jednak ze względu na 4-latkę wybraliśmy opcję ROWER. Tuż obok naszego hotelu przy wejściu na plaże mieści się wypożyczalnia rowerów i to była jak zwykle najlepsza decyzja tego urlopu!
Serwis Rowerowy- Wypożyczalnia Rowerów-Jelitkowo-Iwo Franus
Morska 5, 80-341 Gdańsk
Telefon: 504 664 839
Czynne: pon.-niedz. 10:00–20:00
Przegląd wypożyczalni znajdziecie również tutaj. Odległość z naszego hotelu do Sopotu do pokonania rowerem zajmuje ok. 11minut. Dlatego najpierw pojechaliśmy za Sopot, gdzie odkryliśmy przepiękna i w miarę pustą plażę i tam spędziliśmy naprawdę beztroski czas. Tą trasą można było jeszcze dojechać dalej do Gdyni, my jednak postanowiliśmy wrócić do słynnego Sopotu.
UWAGA! Ważne info dla dzieci. Na głównym deptaku w Sopocie znajdziecie McDonalds. Dla naszych dzieci, to była oczywiście atrakcja, która musiała się wpisać w nasz plan urlopowy!
Sopot jest typowo turystycznym, ale bardzo pięknym miejscem. Nie mogło zabraknąć wejścia na słynne sopockie MOLO, ja byłam zachwycona jego pokaźnością, bo myślałam, że jest nieco mniejsze, dzieci mogły zaś z bliska obserwować pływające na wodzie mewy i dokarmiać okruszkami jakieś przysiadające na molu ptaszki. Wjazd na MOLO niestety płatny, bilet rodzinny kosztował – 20zł. Przy wejściu na molo znajdziecie również stragany z pamiątkami.
Statek “Czarna Perła” i Westerplatte!
Rejs, który warto zrealizować. Z samego Centrum wypływają różne statki, dla dzieci jednak to będzie idealna opcja. Do wyboru mamy 2 stylizowane na galeony statki – “Czarną Perłę” lub “Galeon Lew”. My płynęliśmy “Czarną Perłą” i dla pewności dokonaliśmy rezerwacji online z 2-dniowym wyprzedzeniem, ale bilety można zakupić również bezpośrednio przed wyjazdem w kasie.
Wykupiliśmy rejs Gdańsk-Westerplatte-Gdańsk, gdzie po dopłynięciu na Westerplatte istnieje możliwość indywidualnego zwiedzania tego historycznego miejsca i powrotu kolejnym kursem w cenie tego samego biletu. Dla chętnych Westerplatte można zwiedzić również z przewodnikiem, z dziećmi to jednak nieco trudne.
Rejs prowadzi przez stocznię Gdańską i to naprawdę jest warte zobaczenia! Ponieważ tej strony Gdańska nie zobaczymy z żadnej innej perspektywy! Na mnie stocznia zrobiła ogromne wrażenie, bo jest gigantyczna! I dopiero kiedy mijaliśmy inne statki przycumowane na brzegu, zdawałam sobie sprawę, że nasz statek to raczej mlutka łajba!
Podczas rejsu w stronę Westerplatte można posłuchać historii Gdańska w 3 wersjach językowych, natomiast w powrocie towarzyszyła nam muzyka na żywo! Odrobina relaksu dla rodziców 🙂 zaś na zmęczone dzieci czekały frytki z baru, który znajduje się na pokładzie.
Rejs statkiem to na pewno niezapomniane chwile i czas spędzony w wyjątkowej atmosferze. Więcej informacji znajdziecie tutaj: https://perlalew.pl/
Morze i piasek
Tak, te najprostsze rzeczy sprawiają najczęściej najwięcej frajdy! Nie zapomnijcie zatem zabrać wiaderek, łopatek i innych gadżetów pomocnych przy formowaniu zamków i babeczek! I uważajcie na wszelkie automaty z grami, czyhające na przydrożach – my wprowadziliśmy jedną prostą zasadę – każdego dnia tylko jedna gra hazardowa! Każdego dnia dostają więc 2 zł i to nie podlega dyskusji!
Miejsca, gdzie chcieliśmy się wybrać, ale zabrakło nam czasu:
- Muzeum Bursztynu: tutaj
- Sala interaktywna “Ludzie-Statki-Porty” – Ośrodek Kultury Morskiej: tutaj
- Gdańsk, podobnie jak Sopot ma własne molo, a wejście na nie jest darmowe, to Molo w Brzeźnie: tutaj
Co zabrałabym następnym razem nad morze?
- Cienkie kurtki przeciwdeszczowe – ponieważ pogoda jest tu bardzo zmienna, chwilę pada, potem wychodzi słońce
- Ewentualnie Parasol
- Więcej cieplejszych rzeczy dla dzieci – wieczory bywają chłodne
- Pełne buty – sandałki się mega sprawdziły, ale podczas zwiedzania i ze względu na przelotne deszcze pełne buty są zdecydowanie lepsze!
Czy naprawdę jest tak drogo?
Tak i nie. Zapiekanki 17zł to już dla mnie cena podwyższona, ale gałka lodów po 6-8zł, to dla mnie cena standardowa, jak u nas na Śląsku. McDonalds wychodzi wszędzie tak samo. Pizza cenowo podobnie jak wszędzie. Obiady w restauracjach? Jeżeli zamówisz sobie rybę u nas w okolicach Opola, to sorki, ale cena będzie podobna. Oczywiście, że z dziećmi nie stołowaliśmy w jakiś wypasionych restauracjach, ale raz też poszliśmy na rybę! Wiele rzeczy jest niby drogich, ale przy głębszej analizie okazuje się, że te ceny wcale nie różnią się aż tak zbytnio od cen w innych regionach. Jedynie ceny alkoholu – tutaj trzeba uważać i tyle nie pić! Piwo przeciętnie kosztuje 13-15 zł.
Czy warto wybrać się do Gdańska?
Zdecydowanie tak. Nie rozczarujecie się. Poza tym uważam, że standard Trójmiasta niczym nie odbiega standardowi innych wielkich miast europejskich. Struktura komunikacji rozwinięta na wysokim poziomie. Jeżeli chodzi o bilety i opcje dojazdu polecam Wam aplikację na Androida: Jak Dojadę
Jedyne co mnie zawiodło, to fakt, że inaczej wyobrażałam sobie wieczory tutaj. Z książką w ręce, z dziećmi bawiącymi się w piasku – ale ta wizja jest mocno zależna od pogody i w zasadzie mieliśmy tylko taki jeden wieczór, bo przez resztę były burze lub padał deszcz, podobnie zresztą jak w innych regionach Polski.
Jedno jest pewne – tony piasku, szum fal i przelatujące nad głową mewy mają w sobie coś kojącego dla duszy. Dlatego myślę, że jeszcze kiedyś tu wrócimy.
Gdansk must be forever… moje lubione miasto
No, ma naprawdę wiele urokliwych miejsca, a zapewne jest ich jeszcze dużo więcej niż byliśmy w stanie odkryć podczas naszego kilkudniowego pobytu!
Gdańsk zawsze jest warty wyjazdu gratuluję podróży i wrażeń
Dzięki Alicja!