Chodzenie po górach jest męczące. I to bardzo męczące – szczególnie dla rodziców, którzy zmagają się nie tylko fizycznie z samym sobą, ale muszą jeszcze całe wejście na górę słuchać narzekania swoich dzieci. Nie mniej jednak mimo, iż zachowanie dzieci jest w tej kwestii dosyć przewidywalne i tak zabieramy nasze dzieci od czasu do czasu właśnie w góry 🙂
Wracamy z takich wypadów wykończeni, ale i zadowoleni. Dzieci, że pokonały swoje słabości, rodzice, że próba zresetowania się w górskim klimacie, przy potoku (chciałoby się dokończyć: górskiego źródełka, ale prawda znajduje się tuż za nawiasem ->) dziecięcych słów, nie zakończyła się dziką awanturą. Ostatecznie od momentu wejścia na sam szczyt udało nam się z dziećmi spędzić miło czas na świeżym powietrzu i na pogawędkach o wszystkich życiowych perypetiach, które przypomniały im się podczas pokonywania szlaku.
Masyw Ślęża – idealny na wypady z dziećmi!
Góra Ślęża mieści się na terenie Dolnego Śląska, około 30 km na południowy zachód od Wrocławia, co czyni ją względnie szybko dostępną z okolic Opola. Trasa z mojej miejscowości Stare Siołkowice do miasta Sobótka położonego u podnóża góry Ślęża, skąd prowadzą wybrane szlaki, wynosi 1,5h – z dziećmi optymalnie.
Szlaki turystyczne
Wszelkie informacje na temat tras znajdziecie tutaj: szlaki. My wchodziliśmy szlakiem żółtym Trasa: Sobótka (stacja kolejowa) – Sobótka (Przełęcz pod Wieżycą) – Ślęża, ale dla dzieci jest to wejście nie najłatwiejsze, bo bardzo kamieniste. Wracaliśmy szlakiem czarnym – to spokojny, bardzo cichy szlak wokół Ślęży, prowadzący cały czas w lesie, więc idealny dla dzieci.
Co warto zobaczyć na górze Ślęży?
Myślę, że każde wejście na szczyt rekompensuje nam widok na samej górze, który jest naprawdę rewelacyjny. Nawet dzieci były zachwycone. Na szczycie znajduje się kościół pod wezwaniem Nawiedzenia NMP, na którym mieści się platforma widokowa – koszt wejścia od osoby to jedyne 5zł. WAŻNA informacja: tuz obok zakrystii mieści się mini-gastronomia, gdzie sprzedają przez wszystkie dzieci uwielbiane frytki, a kwota ze sprzedaży przeznaczona jest na remont tamtejszego kościoła. Ponadto frytki w porównaniu z gastronomią w Domu Turysty im. Romana Zmorskiego (który także mieści się na szczycie) robią furorę, bo jedzenie tam nie zadowoliło mojego podniebienia, które naprawdę nie jest wygórowane.
Czy warto się tam wybrać i to z dziećmi?
Jak najbardziej, ale chciałabym poruszyć tym wpisem też jedną ważną kwestię. Mimo, że jest to sprawdzone miejsce i możesz być pewna, że nie natkniecie się na trasie na żadne urwiska, strome podejścia, bagna czy przejścia z łańcuchami, to nie uchroni Cię to przed narzekaniem i frustracjami Twojego dziecka. Ale to jest normalne, że dzieckiem w obliczu zmęczenia i niecodziennego wysiłku targają skrajne emocje. Ono walczy ze zmęczeniem, bolącymi nóżkami i trzeba mu, jak każdemu innemu człowiekowi, okazać wsparcie i zrozumienie. I tak, krok po kroku dotrzeć razem do celu.
Po to, by pokazać mu, jaki świat jest wspaniały i że razem możemy bardzo wiele!
I nawet rodzice mają wspólne foto 🙂 czy kiedyś dostaniemy medal za nasze starania? Zapewne nie, ale będziemy mieli okazję, by wracać wspomnieniami do takich chwil, kiedy było pod górkę, a jednak daliśmy radę 🙂
Byłam kilka razy, z czego raz w Noc Świętojańską. Klimat i atmosfera niezapomniane! 😍
O ciekawa opcja…
Wybieramy się w majówkę, oby pogoda dopisała 🙂
Trzymam kciuki! Udanego wypadu 🙂