Z punktu widzenia pedagoga, to co napiszę w tym poście jest nie do przyjęcia, a jednak wraz w wiekiem jestem przekonana, że to jedyne słuszne podejście.
Życie dorosłego człowieka to w dzisiejszych czasach niekończące się pasmo zadań i oczekiwań, tzw. gonitwa za dobrobytem i lepszą przyszłością. Niestety życie wielu dzisiejszych dzieci wygląda identycznie jak życie dorosłych, bo które z nich może tak naprawdę beztrosko spędzać popołudnia na zabawie? Ich codzienność wypełniają szkolne obowiązki i zajęcia dodatkowe. Myślę, że wielu z nas zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że cały system nauki szkolnej jest przestarzały i bazuje na robieniu tego, czego oczekują inni i taki system kształtuje młode pokolenie do bycia idealnym człowiekiem – posłusznym niewolnikiem cywilizacji.
Ale czy na tym ma polegać życie? Na odhaczaniu obowiązków?
Na byciu wzorowym obywatelem? Na gonitwie za dobrymi ocenami? Byciu najlepszym? Jestem ostatnio innego zdania. Czasem warto dla minusa lub jedynki w dzienniku poświęcić popołudnie, by spędzić miło czas z dziećmi. By na chwilę cieszyć się życiem. Bo obowiązki są ważne, ale dużo ważniejsza w dzisiejszym świecie jest nauka czerpania radości z życia samego w sobie i budowanie relacji z drugim człowiekiem. Bo tego nie nauczą Twojego dziecka w szkole. Nie dadzą mu przepisu na to, jak być szczęśliwym człowiekiem, a przecież to jedyne, czego każdy z nas w życiu pragnie…
Szczęście to ludzie obok nas?
Tak, w życiu bardzo ważne są relacje. Te z rodziną, jak i te z rówieśnikami. Relacje dają nam poczucie szczęścia i są jednym z głównych filarów udanego życia dorosłego człowieka. Ale żeby tworzyć relacje potrzebny jest czas. Czas, który poświęcimy drugiemu człowiekowi, czas dla naszych dzieci. Bo one życia nie nauczą się z książek, ale czerpiąc przykład z tego, jaki dajemy im na co dzień. Wiele dzieci mimo obecności rodziców w domu, czuje się dziś samotnych, zagubionych i niezrozumianych. Powód jest prosty – brak prawdziwych relacji, bo te bywają niestety bardzo powierzchowne. Większą relację niektórzy rodzice mają dziś ze swoim smartfonem, niż ze swoim dzieckiem. Życie codzienne poza pracą i szkołą nie daje nam dużej przestrzeni do działania, dlatego jako rodzice musimy sami zdecydować, co chcemy podarować naszym dzieciom i jakie wartości chcemy im przekazać.
Obowiązki szkolne są ważne, bo dzięki nim dzieci uczą się odpowiedzialności, ale warto pamietać o tym, że dobre relacje są dużo ważniejsze, niż dobre oceny.
P.S.
Lada moment i moje dziecko mnie przerośnie…
Aniu jak zawsze w punkt, całkowicie się zgadzam. Pozdrawiam.
Dzięki 🙂