Dzisiejszy świat kreuje ludzi, którzy na wszystkim się znają. Mają wiele do powiedzenia, na każdy temat, choć sami nigdy żadnej z tych sytuacji nie doświadczyli. Nie wiem, czy to cecha ludzka, że mamy potrzebę ciągłego oceniania? To jest chyba zapisane gdzieś głęboko w naszym DNA. Lubimy krytykować innych, ale nie samych siebie. Powinniśmy mieć w sobie więcej pokory, więcej dystansu do otaczających nas ludzi i mniej krytycyzmu w naszych wypowiedziach. Bo za każdą maską człowieczeństwa kryje się człowiek i jego problemy.

Ludzie mają dziś bardzo wiele do powiedzenia. Ostatnio, że na mundialu Lewandowski dał ciała, że nie pokazał się z najlepszej strony, że przereklamowany, że nie strzelił, kiedy miał na to szansę. To mówią ludzie, którzy nigdy nie stali na wielkiej murawie z tłumem kibiców w tle, którzy nigdy nie mierzyli się z oczekiwaniami całego świata, z presją milionów ludzi, tych na trybunach i tych przed ekranami telewizorów.

 

Ludzie mają dziś bardzo wiele do powiedzenia. Mówią, że wojna na Ukrainie potrzebna. Bo ludziom za dobrze się wiedzie, że dobrobyt, że ludzie nie doceniają tego, co mają, że wojna na wschodzie ma wpływ na cały świat i jest nam wszystkim potrzebna. To mówią ludzie, którzy jeszcze ani jednego dnia w swoim życiu nie zaznali głodu.

 

Ludzie mają dziś bardzo wiele do powiedzenia. Mówią, że ktoś bardzo źle wygląda, że o siebie nie dba, że ktoś mocno przytył, że się spasł. Wydają takie osądy tylko i wyłącznie na podstawie wyglądu zewnętrznego. Jakież płytkie są takie osądy i jak wiele mówią o człowieku, który je wydaje. To mówią ludzie, którzy nigdy nie musieli przechodzić przez udar, załamanie nerwowe, depresję, czy problemy małżeńskie.

 

Ludzie mają dziś bardzo wiele do powiedzenia. Mówią, że ktoś  popadł w alkoholizm, że to wina żony, że źle go traktowała, że to przez nią tak się stoczył, a przecież każdy z nas ma wolną wolę. To mówią ludzie, którzy sami nigdy nie borykali się z problemem alkoholowym w rodzinie i którym wyciągnięcie ręki pomocnej do tej kobiety nawet nie przyjdzie do głowy.

 

Ludzie mają dziś bardzo wiele do powiedzenia. Mówią, że matka której dzieci robią w sklepie aferę, są hałaśliwe i rozkapryszone jest złą matką. Oceniają ją tylko i wyłącznie przez pryzmat jednej negatywnej sytuacji, nie znając kompletnie jej codzienności. To mówią ludzie, którzy nie mają dzieci i którzy jeszcze ani chwili i żadnego dnia nie musieli mierzyć się z frustracjami, jakie niesie ze sobą macierzyństwo.

 

Gdyby wszystko było takie proste i łatwe jak nasze osądy, to wszyscy bylibyśmy zawsze zadbani, uśmiechnięci, szczupli i szczęśliwi, Lewandowski trafiłby każdego karniaka, a na świecie panował by istny spokój i harmonia. Ale czyż nie byłoby nam wtedy nudno???

Wszędzie dobrze, gdzie sami nie musimy stawiać czoła
problemom i nie spotykamy się z nimi twarzą w twarz.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *