Wszyscy wiemy, że powinniśmy wypijać 2 litry wody dziennie. Większość z nas tej normy jednak nie utrzymuje. Co nie oznacza, że wody nie pijemy, wręcz przeciwnie. Ale faktem jest, że często pijemy tylko wtedy, gdy odczuwamy pragnienie. Jeżeli jesteś sam/sama to zgrzewka 6-ciopaka starcza Ci w teorii na 3 dni. Gorzej gdy masz rodzinę…
Właśnie. W naszym domu jest dwójka dorosłych i jeden 7-latek + malutki wulkan energii, który też ma jakieś nieco mniejsze zapotrzebowanie na wodę, ale w zasadzie bardziej lubi nią chlapać niż pić. Jeżeli w teorii powinniśmy wypijać po 2 litry dziennie, to wedle bardzo skomplikowanych obliczeń matematycznych 😉 dla potrzeb naszej rodziny wychodzi zgrzewka wody na dzień. Wiadomo, że tyle wody nie wypijamy, bo płyny przyjmujemy też w innej postaci (jak znam życie, każdy facet zapewne pomyśli w tej chwili o alkoholu), ale faktem jest, że trochę tej wody schodzi.
Ciągłe kupowanie wody jest wkurzające!
Jednym z problemów jest nasze poddasze na którym mieszkamy i brak windy. W zasadzie nie mam się czego czepiać, bo to dom rodzinny, a nie wieżowiec, ale gdy mój mąż już zakupił te zgrzewki wody – a kupował ich z 3 /4 za jednym zamachem – to wniesienie ich na samą górę było nie małym wyzwaniem. Oczywiście dla mojego męża, nie dla mnie 😉 Gdyby na tym się skończyło, byłoby ok, ale duże ilości wypitej wody, to także duże ilości plastiku, który zalegał na naszym i tak już ciasnym balkonie.
Na szczęście to wszystko się skończyło!
Zaczął nas ten problem pewnego razu już tak drażnić, że zaczęliśmy się rozglądać za alternatywą. Najpierw zaczęliśmy przegotowywać wodę z kranu, ale ona w porównaniu do wody butelkowej w ogóle nie potrafiła ugasić pragnienia! Ostatecznie zdecydowaliśmy się na zakup dzbanka do filtrowania wody BRITA.
Z jakimi kosztami jest to związane?
Z racji tego, że w naszym domu są dzieci, zdecydowaliśmy się na zakup dzbanka plastikowego typu “DZBANEK BRITA MARELLA XL NA WKŁADY BRITA MAXTRA”, ale wiem, że są też dzbanki szklane. Zakupu dokonaliśmy na chyba najpopularniejszym polskim portalu allegro.pl. Sam dzbanek to koszt 34 zł + przesyłka.
Do tego zakupiliśmy wkłady “FILTR WESSPER SPORT do BRITA Maxtra DAFI Unimax 10”, koszt 64,90 zł + przesyłka. W zależności ile wody się wypija, wkłady starczają na dłużej lub mniej. Nam 1 wkład wystarcza na 1 miesiąc . Czyli miesięczny koszt to 6,49 zł. W porównaniu z ceną za wodę butelkową to znacznie mniej kosztowne rozwiązanie.
Czy można pić wodę z kranu?
Nadal jesteśmy w tej kwestii sceptycznie nastawieni. Nie wiem, czy wiecie, ale woda dostarczana do naszych domów przez wodociągi jest pod stałym nadzorem sanepidu. A jeżeli nie macie pewności, możecie sami zawieść próbkę wody do sanepidu. Prawda jest taka, że jakość wody z kranu regulowana jest przepisami i takie same normy obowiązują zarówno dla wody dostarczanej przez wodociągi, jak i dla producentów wody butelkowanej. Wiedzieliście o tym? Ja też nie.
Jakie zalety ma to rozwiązanie?
Smak. Smak takiej przefiltrowanej wody jest naprawdę orzeźwiający. Może to brzmi dziwnie, ale tak, woda też ma smak. Jeżeli mi nie wierzycie, napijcie się przegotowanej wody. Rożnica jest zauważalna. Filtry w dzbanku usuwają chlor i szkodliwe substancje z wody, jednak w dalszym ciągu posiada ona wartościowe minerały. I to jest naprawdę odczuwalne w jej smaku. Doskonale gasi pragnienie.
Nie muszę ciągle zamartwiać się kupowaniem wody. Zakupy robię jednorazowo przez internet, zamawiam paczkę filtrów w zasadzie raz w roku.
A co najważniejsze nie mam tony plastikowych butelek! Można śmiało stwierdzić, że prawie zero śmieci! Więc nie tyle, że mój balkon nie zalega w tonie plastiku, ale mam wrażenie, że robię też coś dobrego dla świata!
Serdecznie polecam to rozwiązanie wszystkim, a szczególnie rodzinom z dziećmi, które i tak mają już sporo wydatków i są obciążone dużymi zakupami – to naprawdę dobra alternatywa. I jedno zmartwienie mniej.