Lubię kuchnię naszą polską tradycyjną, choć nie ukrywam, że jest ona nie najbardziej korzystna dla naszego zdrowia. Ale uwielbiam też eksperymentować i sięgać po dania z różnych innych kuchni świata i odkrywać nowe smaki. Przepadłam za kuchnią tajską – lekką, pożywną i dodającą mnóstwo energii. Delikatny posmak słodkości w połączeniu z nutką ostrości to mieszanka idealna dla mojego podniebienia. Czy też lubicie mleko kokosowe, curry i chili? Jeżeli tak, to ta zupa tajska przypadnie Wam do gustu.
Dlaczego zupa ta wspomaga metabolizm? Ponieważ jak większość tajskich przepisów zawiera w sobie przyprawy wspomagające metabolizm: imbir, chili, kurkumę i pieprz. Przyprawy te wspierają pracę układu pokarmowego i ułatwiają trawienie, a zupa jest prosta i smakuje naprawdę obłędnie:) Kto znajdzie błąd na zdjęciu? Tak! Jakieś gary i talerze w zlewie, które próbuję usilnie zasłonić moimi wypasionymi barami – jak widać nieskutecznie 🙂 ale wiem, że u Was wygląda to podobnie, także ten teges… nie będę tego retuszować. Może zatem Wasz lakier na paznokciach wygląda lepiej? Ekhem… to nie post o urodzie, tylko o kuchni, także skupmy się na meritum 🙂
Zupa curry z mlekiem kokosowym,
kurczakiem i warzywami
Składniki:
- 1 pierś z kurczaka
- 1 paczka warzyw mrożonych – mieszanka chińska (ja kupuję Hortex, bo zawiera kiełki fasoli Mung, które uwielbiam)
- 1 puszka mleka kokosowego
- 1l bulionu (jeżeli nie mam wywaru to używam kostki rosołowej)
- 1 paczka zupki chińskiej (wykorzystany zostanie tylko makaron!)
- szczypta (czubek łyżeczki) mielonego lub drobno posiekanego czosnku
- 1/2 łyżeczki startego świeżego imbiru (lub sproszkowany imbir z regału z przyprawami)
- skórka starta z 1/2 limonki lub cytryny
- 4 łyżeczki żółtej pasty curry lub curry w proszku
- 1/2 łyżeczki papryki ostrej (chili) w proszku
- sól, pieprz
- oliwa
- do dekoracji: coś zielonego – bazylia lub mięta cytrynowa
Sposób przygotowania:
- Podrobiony makaron z zupki chińskiej (chyba, że ktoś lub ciągnący się :)) zalewamy wrzątkiem w szklanej misce i odstawiamy.
- W garnku na oliwie rumienimy czosnek, dodajemy połowę curry, starty imbir, skórkę z limonki (cytryny) i chwilę podgrzewamy.
- Wlewamy odrobinę bulionu, połowę przyprawy curry i mieszamy aż całkowicie się rozpuści.
- Dodajemy 1/2 mrożonki warzyw i lekko przesmażamy – tak, aby warzywa pozostały chrupkie.
- Dolewamy resztę bulionu i mleko kokosowe i gotujemy ok 10 minut.
- W tym czasie kroimy pierś z kurczaka, doprawiamy solą, pieprzem i resztą curry i podsmażamy na patelni na oliwie.
- Na koniec wrzucamy kurczaka oraz makaron do garnka, dodajemy paprykę chili, kurkumę i chwilę jeszcze gotujemy.
- Dekorujemy bazylią lub miętą.
Jeżeli ktoś nie przepada za makaronem, może podawać zupę z ryżem, a fani owoców morskich mogą zamienić kurczaka na krewetki.
Szybko, smacznie i bez większego wysiłku, a do tego wspomaga trawienie, co na pewno korzystnie wpłynie na naszą oponkę 🙂