Poszukiwanie odpowiedniego prezentu z okazji urodzin lub jubileuszu spędza niejednemu sen z powiek. Nie chcemy kupować jakiegoś taniego szmelcu, który będzie łapał kurz, raczej staramy się, by prezent był spersonalizowany. Większość tych wyborów dotyczy jednak rzeczy materialnych. A co gdyby zdecydować się na sprezentowanie przeżycia i emocji, które na długo pozostaną w pamięci obdarowanego?
Szukając w necie pomysłów na okrągłe urodziny lub rocznicę znajdziemy mnóstwo gadżetów z nadrukami – kieliszki, kubki, bluzy, medale, kufle. I wiecie co? To jest spoko, tylko połowa z tych rzeczy z czasem i tak wyląduje gdzieś w ciemnym kącie. Zamiast rzeczy materialnych warto postawić na coś duchownego. I nie mam tu na myśli tygodniowego pobytu w klasztorze, ale fantastyczną przygodę w przestworzach, na którą zabierze Was Robert Drohomirecki – pasjonat latania balonem na ogrzewane powietrze, pilot i pomysłodawca EKIPY PASJONATÓW FLY-CONSULTING.
To nie jest takie proste!
Ludziom wydaje się, że latanie balonem jest takie łatwe! Że można go sobie wypożyczyć i polecieć samemu. No tak to wygląda na pierwszy rzut oka. Na drugi już niestety nie. Lot balonem silnie uzależniony jest od kierunku wiatru, który trzeba stale kontrolować. Balonem nie jest też łatwo sterować, tu nie znajdziemy kierownicy i nie da się tak po prostu skręcić tam, gdzie się chce. Raczej leci się tam, gdzie chce balon. Do tego dochodzi kontrolowanie płomienia podgrzewającego balon. Na uwadze trzeba też mieć wysokość oraz otoczenie i wszelkie słupy wysokiego napięcia. A do tego prowadzenie konwersacji z gośćmi na pokładzie. Choć – jak przyznał sam pilot Robert Drohomirecki – tego nauczył się dopiero z czasem, bo początki latania nie były dla niego tak beztroskie i swobodne, a sam lot pochłaniał całą jego uwagę i koncentrację.
Ale to nie wszystko!
Bo balon i kosz trzeba najpierw przygotować do lotu, a kiedy balon już wyląduje trzeba go zwinąć i spakować. Nie robią tego oczywiście goście lotu, ale ekipa naziemna pana Roberta, która w trakcie lotu porusza się samochodem za balonem. Niestety nie zawsze da się jechać tam, gdzie leci balon i trzeba mieć na uwadze przecinające trasę rzeki i tory kolejowe. Oczywiście, że pasażerowie lotu tej całej otoczki nie widzą, dla nich ważny jest sam lot, który jest niezapomnianym przeżyciem!
Ile kosztuje lot balonem?
To uzależnione jest od rodzaju balonu (bo są większe i mniejsze) oraz rodzaju samego lotu, czyli tego, czy jest to lot na wyłączność (preferowany często przy zaręczynach), czy lot grupowy. Tego najlepiej dowiadywać się bezpośrednio u pilota Roberta Drohomireckiego. W naszym przypadku było tak, że z okazji 40-tych urodzin cała rodzina złożyła się na voucher i wyszła całkiem przystępna cena jak na specjalną okazję. Jeżeli nie jest to lot na wyłączność, oprócz pilota balonem mogą lecieć 3 osoby – także istnieje możliwość zabrania kogoś ze sobą. Na czas lotu goście otrzymują od pilota profesjonalną kamerkę, którą można wykonać pamiątkowe zdjęcia sferyczne 360. Ilość zdjęć jest nieograniczona i wszystkie są później udostępniane uczestnikom za darmo.
Ile trwa lot balonem?
Sam lot trwa ok. 1h czasu, ale przed wylotem pasażerowie zapraszani są na tzw. “widowisko” – czyli pokaz, jak to wszystko wygląda od kuchni, jak przygotowuje się taki lot balonem. Cała ta otoczka ma niezłą moc przyciągania, gdy my wylatywaliśmy już po kilku minutach wokoło zebrał się całkiem spory tłum. Loty odbywają się albo wczesnym rankiem tuż po wschodzie słońca, albo wieczorną porą tuż przed zachodem słońca. Ale o wszystkich szczegółach dowiecie się oczywiście od pilota osobiście podczas rezerwacji lotu.
Czy warto?
Oczywiście, że warto! Wrażenia są niezapomniane. Lekkość z jaką balon wbija się w przestworza i panujący na górze spokój na długo pozostaną w pamięci osoby mającej zaszczyt otrzymać taki upominek. Do tego widok z góry i przedzierające się promyki słońca. Niezapomniane!
Trzeba też mieć na uwadze, że loty są mocno uzależnione od pogody – nie leci się wtedy, kiedy komuś pasuje, tylko wtedy, gdy są sprzyjające warunki pogodowe. Ale wszystko jest konsultowane i ostatecznie potwierdzane u pilota. Jetem przekonana, że każdy może się tu jakoś dopasować! Skoro my z dwójką dzieci potrafiliśmy! No i z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że wcale nie trzeba się tak ciepło ubierać, bo ciepło daje płomień podgrzewający balon!
Jedyne na co należy zwrócić uwagę przed wykupieniem vouchera, to upewnić się, czy osoba obdarowywana nie ma lęku wysokości. A może ktoś z Was od zawsze miał takie marzenie jak ja, aby polecieć wysoko w górę balonem? Może teraz jest odpowiednia chwila, aby je spełnić?
Ludzie dobrego serca? Tacy jeszcze istnieją?
Robert Drohomirecki to prawdziwy pasjonat. Kocha swoja rodzinę, ale kocha też latanie balonem. Da się to zauważyć już po przekroczeniu progu jego biura. Otwarty i sympatyczny. A do tego ma dobre serce. Jakiś czas temu otrzymał prośbę o spełnienie marzenia. Marzenia pewnego chłopca z domowego hospicjum, który bardzo chciał wznieść się pod niebo balonem. Wtedy w firmie zrodziła się myśl, aby swoją pasją latania podzielić się również z potrzebującymi.
Przygotowywanie lotu dla chłopca z hospicjum zajęło ekipie Fly-Consulting sporo czasu, wiadomo – wiązało się to z zapewnieniem maksymalnego bezpieczeństwa. I choć na co dzień ekipa lotu przyzwyczajona jest do emocji, wszak w balonie zaręczyło się już mnóstwo par, padło mnóstwo cudownych deklaracji i popłynęły łzy wzruszenia, to lot dla chłopca z hospicjum przerósł ich najśmielsze oczekiwania. Spełnić marzenie pozornie niemożliwe do spełnienia. To dało im niewiarygodną motywację!
Przekraczać granice i dawać dobro!
Sprawić aby czlowiek, który nigdy nie będzie chodził, skazany na wózek inwalidzi, wzniósł się w powietrze? Taki jest właśnie ich cel! Bardzo szlachetny cel. Jednak aby go osiągnąć, konieczny jest zakup specjalistycznego kosza dostosowanego do zabierania osób niepełnosprawnych – ale nie tylko. Również osoby starsze i dzieci powyższej 12 roku życia mające problem z chodzeniem, mogłyby skorzystać z takiego udogodnienia. Swoją codzienną pracę Ekipa Pasjonatów FLY-CONSULTING chce przeplatać właśnie takimi wydarzeniami – lotami dla osób niepełnosprawnych, wykonywanymi bezpłatnie. Koszt zakupu kosza to kwota 8 800 euro + VAT (na dzień 08.07.2019). Szczegóły znajdziecie tutaj. Jeżeli znacie firmę, która chciałaby wesprzeć ten szlachetny cel, prosiłabym o przekazanie tej informacji.
Możecie spełnić swoje marzenie, obdarować kogoś wyjątkowym prezentem, możecie też przyczynić się to tego, by spełniło się marzenie kogoś, kto w życiu ma o wiele trudniej, kogoś, kto w życiu ma pod górkę. Za każde Wasze najmniejsze wsparcie w imieniu Roberta i Ekipy Pasjonatów Fly-Consulting serdecznie Wam dziękuję!
EKIPA PASJONATÓW FLY-CONSULTING:
Siedziba:
ARTIM , BUDYNEK A
45-231 Opole, ul. Oleska 121, I piętro, lok. 12
Robert Drohomirecki / pilot balonowy
tel.: +48 794 737 890
e-mail: robert@fly-consulting.com
www: http://www.fly-consulting.com/
Facebook: https://www.facebook.com/flyconsultin/