Matka. Jedyna. Wyjątkowa. Niezastąpiona. To dzięki niej w domu wszystko funkcjonuje tak jak powinno. To ona jest motorem napędowym rodziny. Niestety, jak każdy motor pracujący na pełnych obrotach może się z w pewnym momencie zatrzeć. I czasami trzeba ten motor po prostu wyłączyć. Jak? Wyłączając tryb matki – matka się pakuje i opuszcza dom, zostawiając w nim dzieci i męża. Wyrodne matki wyjeżdżają by odpoczywać. Tak to widzi nasze społeczeństwo.

 

 

Opowiem Wam historię pewnych matek.

Przy stole siedziały trzy matki. Trzy umęczone codziennością matki. Matki umęczone  koordynowaniem czasu pomiędzy pracą, życiem rodzinnym i domowymi obowiązkami. Wszystkie niezmiernie kochały swoje dzieci, ale nie oszukujmy się, życie z dziećmi nie jest usłane różami. Popijając kawkę rozmawiały jak to dawniej cudownie było wyjechać gdzieś w góry, zdobywać szczyty, poczuć się umęczonym po całym dniu wędrówki, a wieczorem delektować się widokiem na góry i lampką wina. Teraz to niemożliwe. Wielkie wyprawy – no cóż, nawet małe góreczki stają się w obliczu wędrówki z dziećmi wielkim wyzwaniem nie do pokonania, – siku, piciu, bolą nóżki, daleko jeszcze, nie chcę iść dalej, ja chcę do domu. Nie ma się co czarować – wyprawy z dziećmi mocno nas ograniczają. I tak się matki rozmarzyły dumając przy kawie… Ach jak fajnie byłoby się wybrać na weekend w góry, BEZ DZIECI – rzekła jedna z nich.

 

Głos rozsądku.

“No to jedźcie” – odezwał się do tej pory przysluchujacy się z boku tej dyskusji mężczyzna. Był bardzo mądrym mężczyzną. Najlepszy gość pod słońcem w okolicy. Był nim nikt inny jak mój własny mąż. Gość ma czasami szalone pomysły i za to go kocham. Jak się domyślacie długo nie zwlekałyśmy z wyjazdem. Wiadomo, że nigdy wszystkim nie będzie pasowało. Albo jedziemy w okrojonym składzie albo wcale. Najpierw ustalony został termin. Później szybka rezerwacja hotelu. Miało być blisko, dużo zwiedzania i wieczorne SPA. Zamysł był dobry i wszystko perfekcyjnie zaplanowane. Jednego tylko nie dało się zaplanować – pogody. Lało jak z cebra. Z przerwami, ale cały dzień. Nie ważne, że nie zwiedziłyśmy wszystkich celów – to i tak był jeden z najlepszych wypadów. Wybrałyśmy się do Kudowy-Zdrój.

 

Co warto zwiedzić w tej okolicy?

  • Błędne Skały  – zespół bloków skalnych tworzący malowniczy labirynt
  • Kaplicę Czaszek w Czeremnej – zabytek sakralny znajdujący się w Kudowie-Zdroju w dzielnicy Czeremna
  • Szczeliniec Wielki – miałyśmy go w planach, jednak ze względów pogodowych plan nie został zrealizowany, to najwyższy szczyt w Górach Stołowych
  • Naprawdę godna polecenia jest Twierdza Kłodzko, którą zwiedzałyśmy następnego dnia. Jest to ogromna fortyfikacja, owiana aurą tajemniczości, która gromadzi wiele historycznych wydarzeń. Twierdzę można zwiedzać indywidualnie lub z przewodnikiem.

 

Gdzie się zatrzymałyśmy?

W luksusowym pensjonacie z centrum Wellness Villa Alina Polanicy-Zdrój. Część SPA naprawdę godna polecenia – aromaterapia w saunie fińskiej, fototerapia w saunie infrared, hydroterapia w łaźni parowej, lodopad, słoneczny taras, relaks w jacuzzi z hydromasażami, tepidarium, ścieżka Kneippa – relaks i odprężenie dla stóp. Na życzenie masaż relaksacyjny. Tego wieczoru byłyśmy naprawdę zrelaksowane.

 

Mimo, że pogoda nie dopisała wróciłyśmy wypoczęte i stęsknione. Przywiozłyśmy  upominki dla dzieci i niezapomniane wspomnienia. Oraz postanowienie, że raz w roku musimy znaleźć czas, aby tworzyć takie właśnie wspomnienia.

 

I nadszedł kolejny rok!

W tym roku ze względu na liczne obowiązki szkolne i domowe mój kochany mąż nie patrzył już tak przychylnie na 2 dni bez żony z dwójką dzieci na głowie. Ale ostatecznie też się zgodził i chyba jemu też przydałby się taki reset głowy. W tym roku matki i nie- matki wybrały się na podbój Śnieżki. Oj co to był za maraton! Nogi dosłownie wchodziły nam wiecie gdzie 🙂

Na wieczorne SPA nawet nie zdążyłyśmy i musiałyśmy je z wielkim żalem odwołać. Wróciłyśmy do hotelu wykończone. Wykończone fizycznie, ale zrelaksowane psychicznie. To był wspaniały czas z wspaniałymi kobietami. Każda z nas inna. Każda  mającą inne cele w życiu. A jednak połączyła nas pasja.

 

Gdzie się zatrzymałyśmy?

W Hotelu Promyk SPA – tutaj. Ma bardzo atrakcyjne położenie – blisko do szlaku. Na Śnieżkę wchodziłyśmy szlakiem żółtym, wracałyśmy szlakiem czerwonym.

Tuż naprzeciwko hotelu znajduje się Dwór Liczyrzepy – wystrój jest nieco specyficzny, ale kuchnia bardzo smaczna i godna polecenia.

Warto wybrać się także do Smażalnia Ryb – Wieloryb – mrożona lub świeża, rybka zjedzona nad wodą smakuje najlepiej. Palce lizać – naprawdę warto się tu zatrzymać!

Wiele osób podchodzi do wyjazdu matki bez dzieci krytycznie.

Przecież to nie do pomyślenia, żeby kiedyś moja mama albo teściowa wyjechała gdzieś – nie do pracy ale w celach relaksu – bez dzieci zostawiając je z mężem w domu. Gdzie by tam dawniej matka myślała o sobie. Teraz jest nieco inaczej. Tradycyjny podział ról, w którym kobieta siedzi w domu, zajmuje się nim i nigdy nie myśli o sobie, natomiast mężczyzna wszystko może już dawno odszedł do lamusa. Tak bynajmniej się nam wydaje, bo mimo zmiany tradycyjnego pojmowania związku i zajmowania się domem, kobieta wyjeżdżająca sama widziana jest bardzo krytycznie.

 

Co to za matka!

Nieodpowiedzialna! Egoistka! Przecież najważniejsze powinno być dla niej dobro dzieci! Jednym słowem – popełnia wielki błąd, a dziecko nigdy jej tego nie wybaczy. I w ogóle – co na to jej mąż!?  To jest przykre, ale wiele osób nadal tak myśli. Najlepsze zdanie jakie usłyszałam osobiście to “że dzieci trzeba będzie w takim razie oddać do Domu Dziecka”. Mnie to zdanie osobiście nie zabolało, bo każda kobieta musi zdecydować dla siebie samej, co jest dobre dla jej psychiki i jak chce żyć. Jeżeli są mamy, które nie chcą zostawiać ojca samego z dziećmi w domu to ja to rozumiem i respektuję. To indywidualna decyzja każdej z nas. Ale to zdanie, które usłyszałam bardzo trafnie podsumowuje, co większość społeczeństwa myśli naprawdę o facetach.

 

A co myśli o facetach?

Że se chłopina bez kobiety z dziećmi normalnie nie poradzi. Mimo tego, że przecież wspiera żonę, czy partnerkę na co dzień w życiu i wie, jak wygląda życie w domu, to bez niej po prostu jest życiowym niedorajdą. Jak można zostawić faceta z dziećmi w domu samego? No przecież sobie nie poradzi. Prawda jest jednak taka, że każdy facet sobie poradzi. Może nie zrobi wszystkiego tak idealnie jak TY kobieta, ale zrobi. Przecież nie jest życiowym idiotą i wie jak ubrać dziecko, być może ubrania nie będą idealnie ze sobą harmonizować, ale dziecko będzie ubrane. Z głodu raczej nie umrą, bo po pizzę na wynos też przecież chyba umie zadzwonić. A poza tym to nie jest tak, że kobieta zostawia pustą lodówkę i nieposprzątany dom! Raczej robimy wszystko, aby partnerowi było na rękę. Ale mimo postępu cywilizacji społeczeństwo nadal traktuje facetów jakby byli  – przepraszam za wyrażenie – upośledzeni.

Jaki morał z tych babskich wyjazdów?

Jest ich kilka.

Po pierwsze – nie ważne jaki szczyt zdobyłyśmy, ważne że zdobyłyśmy go razem. I mamy wspólne wspomnienia. Gdy będziemy na starość razem popijać kawkę nie będziemy wspominać jak sprzątałyśmy dom, ale jak wspólnie zdobywałyśmy szczyty.

 

Po drugie – matka to nie męczennica. Kiedy facet zostaje na dwa dni w domu z dziećmi wszyscy są po jego stronie. Biedak, tyle obowiązków na jego głowie. O matkę nikt się nie martwi, choć ona robi to każdego dnia.

 

Po trzecie –  warto zatęsknić. Kiedy wróciłam do domu usłyszałam od mojego starszaka dwa słowa „tęskniłem mamo”. Tylko dwa słowa, a tyle emocji. Uścisków dzieci nie było końca, a gdy już prawie zasypiałam, poczułam jak moja 2 letnia córeczka podniosła się z łóżka – tylko po to, by dać mi całusa w czółko. Nie było mnie zaledwie 2 dni. Wystarczająco by docenić moją obecność.

 

Po czwarte –  każdy ma prawo do własnych decyzji. Czy wyjeżdżać bez rodziny, czy nie? O tym każda matka musi zadecydować sama dla siebie. Najważniejsze by słuchać swojego wewnętrznego głosu, a nie głosu społeczeństwa.

 

Po piąte – I NAJWAŻNIEJSZE – 2 dni to wystarczająco, by nabrać dystansu i nieco innego spojrzenia na swoje życie.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *