Dziś, przy okazji obchodzonego Dnia Kobiet, chciałabym poruszyć temat tego, dlaczego jako kobiety bardzo często szukamy swojej wartości w oczach innych.
Czy jako mała dziewczynka kiedykolwiek usłyszałaś od jakiegoś dorosłego, że jesteś mądra, dzielna, odważna lub zaradna? Myślę, że większość z nas dorosłych kobiet odpowie na to pytanie przecząco. Nikt nie mówił nam wprost, że to jakie jesteśmy, jest wystarczające, rzadko kto nas w ogóle chwalił. Za to bardzo mocno skupiono się na tym, jakie nie powinnyśmy być.
Bo przecież grzeczna dziewczynka nie może chodzić podartych rajstopkach.
Bo przecież grzeczna dziewczynka nie może skakać po płotach.
Bo przecież grzeczna dziewczynka nie może wspinać się po drzewach.
Bo przecież grzecznej dziewczynce nie wypada nie uściskać cioci.
Bo przecież grzecznej dziewczynce nie wypada nie dać wujkowi całusa.
Nie ubrudź się, bo przecież musisz ładnie wyglądać…
Nie płacz… złość urodzie szkodzi…
Taka ładna dziewczynka, a taka smutna buźka….
Ładne dziewczynki się tak nie denerwują…
Taka śliczna dziewczynka, a taka łobuziara…
Dziewczynkom tak nie wypada robić…
Która z nas nie słyszała tych zdań?
Nie mam pretensji do pokolenia naszych rodziców, bo wielu rzeczy nie byli po prostu świadomi. Wypowiadano te zdania nieświadomie, w dobrej intencji, ale prawda jest taka, że tłumiono w ten sposób w nas dziewczynkach nie tylko nasze potrzeby – bo stale czegoś nam nie wypadało robić, ale tłumiono w nas także emocje, które odczuwałyśmy – bo w danych sytuacjach nie miałaś przyzwolenie na to, by czuć to, co czujesz…. Nawet gdy byłaś zła, nie wolno Ci się było złościć, nawet gdy byłaś smutna, miałaś się uśmiechać, nawet gdy nie miałaś na coś ochoty, musiałaś robić to, co kazali rodzice. Więc czego doskonale nauczyłaś się w swoim dzieciństwie?
Tłumienia własnych emocji i potrzeb.
Nigdy nie pozwalano Ci tak naprawdę być sobą. Ty zawsze miałaś zadbać o to, by to inni czuli się komfortowo, ale nigdy Ty sama. Komfort innych zawsze był bardziej istotny niż to, jak Ty się z tym wszystkim czujesz i że tak naprawdę robisz coś wbrew samej sobie. I tak nieświadomie zaprogramowane wyruszyłyśmy w świat dorosłości. Dziś obserwując kobiety wokół mnie widzę, jak często my – dorosłe kobiety, bo ten problem dotyczy także mnie, poddajemy w wątpliwość nasze własne zdanie ….
Bo kiedy ktoś skrytykuje Twój wspaniałomyślny pomysł, nagle ten pomysł blednie i już nie wydaje Ci się taki wspaniałomyślny. Zaczynasz wątpić w to, co podsunęła Ci Twoja intuicja i nagle znacząca staje się opinia kogoś innego, a nie Twoja własna.
Jesteś umówiona ze znajomą na spotkanie, na które wcale nie masz ochoty iść, bo po tygodniu armagedonu w pracy i w domu jesteś wyczerpana, ale nie mówisz jej tego wprost, bo przecież byłoby jej przykro. Nie ważne, że nie masz nastroju i jesteś po prostu zmęczona – nie ważne czego chcesz Ty, masz być dla innych, więc nie odmawiasz, bo przecież nie wypada.
Albo kiedy kupiłaś sobie zarąbistą kieckę, w której czujesz się wyjątkowo, ale Twojemu mężowi ona zbytnio się nie podoba, więc zaczynasz wątpić w zajebistość tej sukienki. I znów jego opinia jest ważniejsza niż Twoja własna, znów ignorujesz samą siebie, bo ma się podobać innym…
Takich sytuacji w życiu niejednej kobiety jest całe mnóstwo. Nieświadomie pozwalasz innym decydować o tym, co jest dla Ciebie słuszne – robisz tak dlatego, bo zaprogramowane schematy wciąż się odpalają.
Zawsze miałaś być taka, by akceptowali Cię inni – to jak Ty czujesz się sama ze sobą, nigdy nie odgrywało znaczenia.
Nie nauczono nas, by patrzeć w głąb siebie samej, by zastanawiać się, czego tak naprawdę chcemy my same, nie nauczono nas rozpoznawania emocji, bo od dzieciństwa wpaja nam się, że mamy być dla innych, że nasze potrzeby nie są ważne, że mamy je ignorować, tłumić. Czy ten schemat da się zmienić?
Oczywiście, że się da, ale żeby go zmienić, trzeba być go świadomą, a w następnej kolejności trzeba stać się uważną na swoje własne potrzeby, dać sobie przestrzeń na odczuwanie i przede wszystkim dać sobie przyzwolenie na realizowanie swoich własnych potrzeb.
Droga kobieto po drugiej stronie ekranu!
Chciałabym, byś była świadoma tego, że zawsze dajesz innym tyle dobra, nie oczekując niczego w zamian i dobrze by było, byś była równie dobra dla samej siebie. Ty też jesteś ważna, nigdy nie powinnaś być na szarym końcu, a jednak bardzo często jesteś, prawda?
Tylko Ty masz tę moc, by to zmienić.
Ściskam
Ania
_____________________________________________
Zródło zdjęcia: www.pexels.com
Autor: mastercowley