Dawniej to matki miały naprawdę przechlapane. Pracowały do samego porodu, rodziły w polu, a potem wnet znowu na nich pracowały i połogiem to mało kto się interesował. Wymagało się od nich sporo – od uprawy własnego ogródka, ręcznego prania pieluch, serwowania mężowi gotowego obiadku skoro przekroczy próg, po samodzielne zajmowanie się dziećmi. Od matki wymagało się sporo i nikt tego nie kwestionował – takie były czasy i pozycja kobiet w społeczeństwie. Na szczęście te czasy już dawno za nami! Czy aby jednak na pewno? Bo czasy mamy inne, ale wciąż nadal krąży wiele przekonań, co matce wolno, a czego matce nie wypada.

 

Jest inaczej, powiedziałabym lepiej, bo rola kobiet bardzo się zmieniła od czasów moje babci, ale od matek nadal wymaga się sporo. Jeżeli stajesz się matką to społeczeństwo wie najlepiej co powinnaś, a czego jako matka absolutnie Ci nie wypada. Gdy urodzisz swoje pierwsze dziecko nagle nieświadomie zaczynają obowiązywać Cię jakieś nakazy i zakazy – nieoficjalny i nigdzie niespisany KODEKS MATKI.

 

Jesteśmy wolnym społeczeństwem!

W zasadzie w wolnym społeczeństwie każdy może żyć tak, jak ma na to ochotę, ale wciąż próbujemy każdego wsadzać w jakieś utarte schematy, nie potrafiąc zaakceptować faktu, że ktoś może robić coś inaczej. Przytoczę Wam kilka przykładów i powiem Wam, że do nie dawna sama w wielu kwestiach tak myślałam. Życie z dzieckiem jednak zmieniło moje postrzeganie świata, a w dużej mierze także postrzeganie innych matek.

 

Kodeks matki – kilka wytycznych…

PORÓD. W dzisiejszym świecie matka, która rodziła przez cesarkę nie wie, co to prawdziwy poród. Mało kogo interesuje, że większość z tych matek za wszelką cenę chciało urodzić naturalnie, ale dziecko nie wzięło jej wizji pod uwagę i zadecydowało samo za siebie.

KARMIENIE. Na pochwałę zasługują matki, które karmiły piersią – to są prawdziwe matki, nie te, co to dzieci karmią sztucznym mlekiem, ALE gdy ta sama matka po 2 latach nadal karmi piersią, to to jest już zboczenie.

WYCHOWANIE. Matka, która przy każdym płaczu dziecka podbiega do niego jest sama sobie winna, a ta która pozwala spać dzieciom w swoim łóżku, to już w ogóle wyrządza dzieciom straszliwą krzywdę.

WYGLĄD. Matka w makijażu? Atrakcyjnie ubrana? Z lśniącym manicure? Biedny mąż, pewnie w domu nawet obiadu nie ugotuje i nic nie robi, skoro ma czas na wizyty u fryzjera i kosmetyczki… “Normalna” matka nie ma czasu na takie rzeczy! Normalna matka chodzi w poplamionym dresie, ma włosy związane w kucyk, a jedyne co zdobi jej twarz to wyraźne zmęczenie – to jest matka, która zasługuje na medal!

SPORT. Biega? Chodzi na siłownię? Widocznie nie ma w domu zbyt wielu obowiązków skoro ma na to czas! Mogłaby się z dziećmi więcej pobawić, to by jej się tej całej siłowni odechciało!

WYJAZDY. Matka chce wyjechać? Nie ma problemu, jedyny warunek to, że musi zabrać ze sobą dziecko. No bo przecież ono jest całym jej światem, prawda? Tata? No tak, tata wychodzi często sam, bo to tata, a nie mama. Mamie to już nie wolno.

WZÓR. Matka, która ma piercing w brzuchu, sznurek kolczyków na uchu i ubiera się cała na czarno? A co to niby za matka? Jaki ona daje przykład dzieciom?

Mogłabym tak dalej wymieniać…

Matce nie wypada zakładać mini spódniczki. Matce nie wypada zrobić sobie dziary. Matce nie wypada zgolić głowy albo ufarbować włosów na różowo, kiedy ma na to ochotę.  Nie ważne, że zostając matką nadal jest się tym samym człowiekiem co dawniej, który nadal ma swoje potrzeby i który chce robić to, na co ma ochotę. Nieważne jaki kierunek życia obrałaś – zdecydowałaś się na posiadanie dziecka i nagle wiele rzeczy Ci nie wypada i o dziwo wszyscy wiedzą lepiej czego Ci do szczęścia potrzeba.

 

Matka ma być przykładem dla swoich dzieci.

Ma być przykładem jak żyć, jak być spełnionym i zadowolonym człowiekiem, jak być otwartym i pomocnym, jak radzić sobie w trudnych sytuacjach i w kontaktach z innymi. Ma pokazywać dziecku jak dzielić swój czas pomiędzy obowiązki i przyjemności, jak naprawia się błędy i jak się przeprasza, ale przede wszystkim ma go uczyć jak być sobą i jak być szczęśliwym człowiekiem.

 

Ale jak miałaby to niby zrobić?

No jak miałaby to niby zrobić, gdyby trzymała się tych wszystkich zakazów i  nakazów? Czy dlatego, że została matką, nagle ma zacząć ukrywać swoje tatuaże? Czy dlatego, że została matką, nagle ma zmienić swój punkowy czarny styl ubierania na pastelowe kolory? Czy dlatego, że została matką, nie powinna zakładać swojej ulubionej mini? Powinna siedzieć przy garach i wiecznie bawić się z dziećmi? Rola mamy nie wyklucza kobiety ze świata, nie sprawia, że nagle przestaje mieć swoje pragnienia, że ma czasami ochotę wyjść wieczorem z koleżankami na drinka, BEZ DZIECI. To, że zostaje mamą nie sprawia, że staje się robotem popadającym w schematy: wstań, śniadanie, praca, obiad, pranie, sprzątanie, zabawianie, kolacja, kąpanie, spanie. To wciąż nadal czlowiek mający marzenia, czlowiek, który zwyczajnie chce być szczęśliwy – mimo nawału obowiązków.

 

Życie nie kończy się gdy zostajesz mamą.

Ono istniało już wcześniej i nadal trwa. Jeżeli powiedziałabym, że dziecko nic nie zmienia, skłamałabym. Dziecko zmienia bardzo wiele. Uczy nas postrzegania świata z innej perspektywy i tak – ogranicza w znacznym, baaaardzo znacznym stopniu nasz czas. Ale czy to nie przyjemnie dzielić ten czas właśnie z kimś wyjątkowym? Obowiązków sporo, czasu mało, ale to nie znaczy, że masz całkowicie zatracić siebie. Masz prawo do bycia szczęśliwą kobietą będąc jednocześnie mamą. Tak – będziesz zmęczona, ale i szczęśliwa. Dzieci to sporo obowiązków, ale i wiele radości. Nie zaprzeczysz chyba…

 

Mamy dziś prawo wyboru.

Jeżeli masz więc ochotę założyć mini, to ją załóż. Jeżeli chcesz ściąć włosy na jeża lub ufarbować je na zielono, to nie wahaj się. Jeżeli masz ochotę posadzić Twoje dziecko na pół dnia przez telewizorem żeby odpocząć to je tam posadź. Jeżeli nie zdążyłaś ugotować obiadu, to zaserwuj im danie ze słoika. Jeśli masz ochotę spać z Twoim dzieckiem w jednym łóżku, to śpij. Nie musisz się nikomu tłumaczyć. Nie musisz mieć wyrzutów. Nie ważne co mówią zakazy i nakazy.

 

Bądź sobą. Bądź szczęśliwa, a wtedy będziesz najlepszym przykładem dla swoich dzieci.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *