Wiecie jak większość matek wita swoje dzieci po powrocie ze szkoły? Jest krótkie “cześć”, po którym następuje seria pytań.  Czy zjadłeś śniadanie? Co było na kartkówce z biologii? Co robiliście dziś na polskim? Jesteś głodny? Czy to dla nas serio takie istotne? Sama do niedawna niestety tak witałam mojego syna. Wyobraź teraz sobie, że wracasz po pracy do domu, a mąż zasypuje Cie równie podobnymi pytaniami. Czy  nie czujesz się trochę jak na przesłuchaniu? No właśnie, to teraz postaw się na miejscu Twojego dziecka. Ale można inaczej. Jednym z małych kroczków do budowania bliskości i pozytywnego poczucia własnej wartości u dzieci jest zasada 3 minut.

 

Na czym polega zasada 3 minut?

Zasada ta mówi, aby codziennie przywitać się z dzieckiem tak, jakbyś nie widziała go przez długi czas. Poza tym ważną kwestią jest to, by w tym momencie zniżyć się do poziomu dziecka, tak by wasze oczy były na jednej linii poziomu i poświęcić 3 minuty dla niego. Naprawdę nie trzeba zadawać tych wielu zbędnych pytań niczym detektyw, ale przywitać się tak, jak same chciałybyśmy być witane. Ja po powrocie moich dzieci z placówek zazwyczaj je przytulam i mówię, że “strasznie tęskniłam” lub “fajnie, że już wróciłeś ze szkoły”, czy też zwyczajnie “cześć Skarbie, fajnie, że jesteś.”. Bo ja naprawdę za nimi tęskniłam i naprawdę się cieszę, że wróciły. Oczywiście, że te komunikaty będą dostosowane do wieku i potrzeb dziecka, bo np. nastolatek może w pewnym momencie nie mieć już ochoty na przytulanie.

 

Dlaczego 3 minuty?

Ponieważ w pierwszych minutach po tym, jak dziecko Cię zobaczy, przekaże Ci wszystkie informacje, które zapamiętało. Dzieci w tym momencie potrzebują od nas potwierdzenia, że chcemy je wysłuchać, bo są dla nas ważne. Dla nas to oczywiste, dla nich niekoniecznie. U mojego starszaka wygląda to tak, że opowiada mi mega zawiłą historię przebiegu dnia i jak pytam o jakiś konkret, to słyszę w odpowiedzi “ach nieważne”. Ważne dla niego jest to, że może się wygadać. U młodszych dzieci – tak było też w przypadku mojej córki – po powrocie z przedszkola możecie zaobserwować nadpobudliwość lub wręcz złośliwość, może to wynikać z faktu, że one potrzebują w tym momencie właśnie naszej bliskości. Rzeczywistość wygląda jednak tak, że po przekroczeniu progu domu prosimy dziecko, by pobawiło się samo, bo chcemy szybko ugotować obiad, bo wszyscy są głodni, no a za godzinę kolejne zajęcia dodatkowe. Ale ugotujesz ten obiad bez stresu i bez marudzącego dziecka, jeżeli poświecisz mu chwilę uwagi tuż po powrocie z placówki. Prawda jest taka, że te 3 minuty są czasem umownym, chodzi bardziej o sam fakt skupienia uwagi na dziecku.

 

Dlaczego?

Twoja obecność, ale może doprecyzuję to stwierdzenie – Twoja uwaga, jest czymś, co daje dziecku poczucie bliskości i bezpieczeństwa. Bo wielu rodziców jest obecnych w życiu swojego dziecka, ale ich uwaga skupiona jest na czymś innym. “Nie teraz”, “Później”, “Nie mam teraz czasu”, “Pospiesz się!!!” – znasz te pojęcia? Same chyba też nie chciałybyśmy być tak traktowane, albo? Często wynika to z faktu, że powtarzamy utarte schematy, bo my jako dzieci byłyśmy traktowane podobnie. Nas jako dzieci nie uczono, jak mówić o swoich emocjach, bo kiedyś “dzieci i ryby głosu nie miały”. Nasze potrzeby były często spychane na margines, zaś same zasady wychowania były dużo twardsze, powiedziałabym nawet wręcz “surowe”. Dziś natomiast dużo mówi się o świadomym rodzicielstwie, spędzaniu czasu z dziećmi i budowaniu bliskości.

 

Ale co to w zasadzie znaczy?

Poczucie bliskości w dużej mierze sprowadza się do emocji, a mówiąc bardziej dosadnie – do mówienia o swoich uczuciach, bycia wysłuchanym, rozumianym i akceptowanym przez drugiego człowieka. Bo czy to naprawdę dużo poświęcić dziecku chwilę uwagi? Dla wielu z nas w pędzie codzienności niestety tak. Ale musisz jako rodzic pamiętać o jednym.

Twoje dziecko jest tu i teraz i potrzebuje Twojej uwagi w danym momencie, potrzebuje tego, byś na moment przestała pędzić i poświęciła mu chwilę uwagi. To naprawdę niewiele, a jednak dla wielu z nas zbyt dużo.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *